czwartek, 17 marca 2011

Morze słów, ocean milczenia

Autorem artykułu jest Wydawnictwo Zaimek



Wartościowa literatura dla wymagających
"Morze słów, ocean milczenia" - najnowsza powieść Ilony Hruzik to książka o wyjątkowej treści, z akcją niespotykaną dotychczas w literaturze, prawdziwie piękna i wartościowa.
Młoda kobieta wraca z pracy do domu, gdzie czeka na nią ośmioletni syn. Do domu jednak nie dojdzie. Uprowadzona przez znajomych zostaje uwięziona w piwnicy. Jedyną osobą, na pomoc której liczy, jest siostra. Ta jednak ma dla niej wyłącznie bezduszną radę: "Postaraj się szybko umrzeć".
Wydaje się, że ofiara nie ma już żadnej szansy na ocalenie, że czeka ją albo przyszłość w domu publicznym, do którego zostaje sprzedana, albo wyjście, jakim jest odebranie sobie życia. Dziewczyna, odcięta od świata, może tylko raz na kilka dni opuścić piwnicę, przejść do mieszkalnej części domu, by się wykąpać i pozabierać z kuchni jedzenie. Coraz częściej i coraz dłużej rozmawia przy tej okazji z jednym z przestępców, Tomaszem Góreckim.
Tomasz jest młodym, twardym i kpiąco-cynicznym facetem, świetnie w życiu ustawionym, z przeszłością, która jest okryta tytułowym "oceanem milczenia". W miarę upływu czasu pomiędzy Tomem a uwięzioną dochodzi do osobliwej więzi, rodzi się sympatia i nienawiść, raz Górecki chroni ją przed swoimi kolegami, innym razem szarpie za włosy i siłą sprowadza do piwnicy, by mu przypadkiem nie uciekła.
Spędza z dziewczyną coraz więcej czasu, potem robi sobie wymówki o uczucia, których niespodziewanie doświadcza. Chociaż umówili się, żeby wspólnie spędzane chwile traktować jako niezobowiązującą rozrywkę, do głowy Toma wkrada się jakiś cień, jakaś mroczna świadomość, że zabawa staje się kunsztownym oszustwem.
Wyrzuty sumienia Górecki próbuje utopić w alkoholu. Wódką chce wypłukać podły nastrój, łzawe tajemnice. Zupełnie bezskutecznie. Chwilami ma chęć zabić i ofiarę, i siebie - za to, że jest tak wrednym, głupim gnojkiem, że kocha pieniądze i układy, że obawia się kolegów, przyszłości innej niż ta, do której się przyzwyczaił.
Wizyty wspólników to ciągnące sie tygodniami pasmo okrucieństwa i przemocy względem dziewczyny. Żaden z nich nawet się nie domyśla osobliwych relacji, jakie łączą Tomasza z ofiarą. Sympatia, jaką niechcący obdarzył dziewczynę, jest wyłącznie jego sprawą i sam musi się z nią uporać. Czy spełni wstrząsającą prośbę swej ofiary, gdy ta błaga:
" Proszę, zabij mnie, zanim to zrobią twoi koledzy. Oni nie maja litości! "

Pisarstwo Ilony Hruzik jest wyjątkowo dojrzałe. Autorka potrafi ukazać ból zadawany sobie i innym w sposób, w jaki to czynią mistrzowie pióra. Rzeczowy i zwarty styl narracji połączony jest z liryzmem i subtelnością. Czytając 'Morze słów, ocean milczenia' jest się pod wrażeniem tej skali.

---

recenzje książek


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Świat Dysku

Autorem artykułu jest Kazimierz Dolny



Świat dysku to seria książek autorstwa Terrego Pratchetta bawiąca inteligentnym humorem. Przedziwny płaski świat spoczywający na czterech słoniach stojących na wielkim żółwiu A'tuinie, stanowiący krzywe odbicie naszej rzeczywistości.
Świat Dysku to wykreowany przez Terrego Pratchetta płaski świat fantasy, który płynie przez wszechświat spoczywając na czterech słoniach stojących na wielkim żółwiu.
Nie bez powodu jego wygląd odpowiada dawnym wierzeniom, co do kształtu naszej planety. Świat Dysku, bowiem to także nasz świat przedstawiony w krzywym zwierciadle, przedstawiony trzeba przyznać z dużą dawką inteligentnego humoru.

Pierwsze odsłony serii "Kolor Magii" i "Blask fantastyczny" to parodia samego gatunku fantasy - kolejne części poruszają problemy takie jak równouprawnienie, religia, czy kultura masowa.

Pratchett wykreował wiele ciekawych postaci, jedną z najbardziej kultowych jest Kosiarz, czyli Śmierć (wbrew standardowym polskim wyobrażeniom, jest on płci męskiej, o ile można mówić o płci w stosunku do dwumetrowego szkieletu). Mówi on W TEN SPOSÓB... A oto mała próbka:

"- Dzieci to nasza nadzieja na przyszłość.
NIE MA NADZIEI NA PRZYSZŁOŚĆ, oświadczył Śmierć.
- Więc co nas tam czeka?
JA."

W ramach świata dysku wydano jest w Polsce ponad 30 książek, wśród których każdy może znaleźć coś dla siebie (część z nich to wydania około światodyskowe, takie jak sztuka świata dysku, czy nauka świata dysku). Najnowszą odsłoną serii jest Prawda, poruszająca problematykę wolnych mediów.

Terry Pratchett odniósł światowy sukces - jego książki zostały przetłumaczone na 33 języki i sprzedane w ponad 40 milionach egzemplarzy. Zachęcam serdecznie do dołączenia do grona czytelników tego autora.

---

\"To co nazywamy normalnością to tylko krąg światła wokół ogniska..\" - T. Pratchett


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Paulina Simons i jej najlepsze książki

Autorem artykułu jest alina kal



Paulina Simons to Amerykanka rosyjskiego pochodzenia. W wieku 10 lat razem z rodziną wyemigrowała z Leningradu do USA. Zawsze marzyła zostać pisarką. Jej trylogia Jezdziec miedziany, Tatiana i Aleksander oraz Ogród letni biją rekordy na listach światowych bestsellerów. Zapoznaj się z twórczością tej pisarki.
Paulina Simons.

Data i miejsce urodzenia : 1963, Leningrad, Rosja

Wykształcenia : Uniwersytet w Kanzas, nauki poliyczne.

Doświadczenie zawodowe: dziennikarz, pisała dla Financial News Network

Aspiracje: zawsze chciała być pisarką.

Stan cywilny: mężatka

Dzieci : 4

Ulubieni pisarze: John Steinbeck,E. M. Forster, Lew Tolstoj, PJ O'Rourke, C.S. Lewis, G.K. Chesterton.


Paulina Simons (Paulina Handler) urodziła się w Leningradzie, ZRSR, w 1963 roku. Razem z mamą (inzynier) i ojcem (prawnik) oraz wujkiem, ciocią i kuzynem mieszkała w dwupokojowym mieszkaniu. Kiedy miała 5 lat jej ojciec został aresztowany i oskarżony o antykomunistyczną propagandę podczas wejścia radzieckiego wojska do Czech. Rok spęził w więzieniu a potem został zesłany do GUŁAGu na 2 lata. W 1971 został wysłany do Tolmaczewa. Jednak w czasie odsiadywania wyroku Jurij Handler zdołał zrobić jedna rzecz, która dała mu możliwość w przyszłości odmienić swoje życie – on opanował język angielski. W 1973 roku on zwrócił się do rządu Związku Radzieckiego o pozwolenie na wyjazd na pobyt stały do USA. Breżniew dał zgodę. Więc kiedy Paulina miała 10 lat jej rodzina wyemigrowała do USA. Dorastając w Rosji Paulina marzyła zostać pisarką. Jej marzenia musiały poczekać, ponieważ kiedy znalazła się w obcym kraju przede wszystkim musiała poznać nowy język oraz zaaklimatyzować się w zupełnie nowym otoczeniu – przeżyć szok kulturowy.
Po ukończeniu uniwersytetu oraz podjęciu pracy jako dziennikarz czy tłumacz, Paulina napisała swoją pierwszą książkę pod tytułem „Tully”, która została bardzo dobrze przyjęta.
Ostatnia powieść Pauliny to Droga do raju.

Powieści:


Droga do raju

Paulna Simons jest jedną z moich najbardziej ulubionych autorek, stąd też niecierpliwe oczekiwanie jej nowej powieści. „Droga do raju” mnie nie rozczarowała!

To opowieść o podróży,w którą wyruszyły dwie koleżanki tuż po ukończeniu liceum, Shelby i Gina, i która w efekcie je poróżniła. Podróżując po Ameryce zółtym Mustangiem, Shelby w celu odnalezienia matki, która wyjechała przed laty, a Gina aby przywrócic swojego kapryśnego chłopaka, dziewczyny spotykają młoda autostopowiczkę Candy. Przygoda staje się przepełniona aspektami niebezpieczenstwa, przeżyc emocjonalnych oraz prowadzi młode bohaterki do konfrontacji ich stylu i sposobu życia z realiami tego świata.
Czytająć książkę nastaw się na śmiech, łzy, zaskoczenia i nawet sytuacje szokujące. Będziesz poruszony tą opowieścią o przyjazni, życiu i miłości.

Ja bardzo lubię styl w jakim pisze Paulina Simons, sposób w jaki łączy postacie z całą fabułą w jedą całośc. Zostałam całkowicie pochłonięta lekturą, nie byłam w stanie odłożyć ksiązki i jeszcze długo myślałam o bohaterkach po przeczytaniu ostatniej strony powieści.



Tully

Koniec lat siedemdziesiątych na amerykańskiej prowincji. Trzy przyjaciółki stają na progu dorosłego życia. Jennifer i Julie to kochane i rozpieszczane córki bogaczy. Tully - od dzieciństwa w ostrym konflikcie z matką, porzucona przez ojca, pozbawiona wszystkiego, co kojarzy się z domem - jest życiowym rozbitkiem.

Przez pryzmat doświadczeń Tully poznajemy historię wchodzenia w dojrzałe życie, odnajdywania własnej tożsamości, radzenia sobie z bagażem nieszczęśliwych uczuć i tragicznych wydarzeń, mozolnego i dramatycznego zarazem wyzwalania się spod wpływu przeklętej przeszłości.

Jeździec Miedziany

Napisana z rozmachem wielowątkowa powieść przywodząca na myśl "Doktora Żywago" Borysa Pasternaka.

Historia wielkiej namiętności szukającej spełnienia w nieludzkich warunkach systemu totalitarnego. Wojna i miłość, bohaterowie i zdrajcy, fascynujące postaci i ich losy, które zostają w pamięci na długo po przeczytaniu książki.

Jest czerwcowe przedpołudnie 1941 roku. Niemcy atakują Związek Radziecki. Siedemnastoletnia Tania Mietanowa poznaje młodego oficera, Aleksandra Biełowa. Wybucha między nimi żarliwa miłość. Ale nie jest to miłość łatwa. Aleksander musi ukrywać prawdziwą tożsamość. Jest Amerykaninem szntażowanym przez swego podwładnego - jedynego człowieka, który zna jego głęboko skrywaną tejemnicę.

Wojna i blokada Leningradu niszczą w straszliwy sposób dawny świat niczym rozszalała Newa w poemacie Puszkina "Jeździec miedziany". A Aleksander i Tania, jak bohaterowie poematu - Eugeniusz i Parasza - stają się ofiarami żywiołu. Mimo to udaje im się przeżyć chwile pełne miłości i szczęścia. Czy ocaleją, czy zdołają uciec z kraju, nazwanego później "imperium zła"?
Powieść "Jeździec miedziany" zawiera transpozycję myśli Borysa Pasternaka z "Doktora Żywago", głoszącej, że system totalitarny pozbawia jednostkę tego, co dla niej najcenniejsze - prywatności.


Tatiana i Aleksander

Kiedy Tatiana ucieka z wyniszczonego wojną Leningradu, by zacząć nowe życie w Ameryce, ma osiemnaście lat i jest oczekującą dziecka wdową. Jednak duchy przeszłości nie dają jej spokoju. Obsesyjnie dręczy ją przeczucie, że mąż, major Armii Czerwonej Aleksander Biełow, żyje i potrzebuje pomocy...

Tymczasem, w oddalonym o tysiące mil Związku Radzieckim, Aleksander cudem unika egzekucji i zostaje mianowany dowódcą batalionu karnego. Chociaż rekruci mają nikłe szanse na przeżycie, Aleksander postanawia przeprowadzić swoich ludzi przez zrujnowaną wojną Europę. Przedziera się na Zachód w rozpaczliwej próbie ucieczki przed bezwzględną stalinowską machiną śmierci...


Ogród letni

Tatiana i Aleksander przeszli przez największe piekło, jakie rozpętało się w XX wieku. Po latach separacji zrządzeniem losu znaleźli się razem w Ameryce, krainie swoich marzeń. Mają wspaniałego syna, Anthony'ego. Udowodnili sobie nawzajem, że ich miłość jest silniejsza od zła, które zapanowało nad światem... ale są sobie obcy.

W klimacie strachu i nieufności, jaki niesie ze sobą zimna wojna, ratują swoją rodzinę przed rozpadem. Czy w nowym kraju uda im się zbudować nowe życie? Czy potrafią być szczęśliwi?

Opowiedziana z epickim rozmachem powieść zawiera w sobie ładunek potężnych emocji, a rozgrywająca się na trzech kontynentach akcja obejmuje dwie trzecie dwudziestego wieku.



Przepisy Tatiany - zobacz tutaj

Autorka bestsellerów: "Jeździec miedziany", "Tatiana i Aleksander", "Ogród letni", stworzyła jedną z najsłynniejszych par powieściowych. Historia miłości Tatiany Mietanowej i amerykańskiego żołnierza Aleksandra Barringtona podbiła serca czytelników na całym świecie. Czas na ostatni - smakowity - rozdział tej opowieści! Oto prawdziwie epicka książka kucharska: opowiadając dzieciom dzieje swej miłości (i zdradzając nieznane sekrety), Tatiana wspomina posiłki jednoczące rodzinę w czasach wojny i pokoju, chwilach smutku i radości. Możemy posmakować tradycyjnej kuchni rosyjskiej i amerykańskiej. Obok przepisów na bliny i strogonowa znajdziemy tu rady, jak przyrządzić dobry stek czy curry z kurczaka. Zajrzyjmy do kuchni Tatiany... Jest już rok 1969. Ojca nie ma w domu, najstarszy syn przysyła listy z Wietnamu...


Dziewczyna na Times Square - zobacz tutaj

Życie głównej bohaterki, Lily Quinn, płynie spokojnym, monotonnym rytmem. Do czasu, aż zagoszczą w nim dramatyczne wydarzenia: w zagadkowych okolicznościach zaginie jej współlokatorka, u drzwi pojawi się nowojorski policjant Spencer Patrick O'Malley, na jaw wyjdą skrywane rodzinne tajemnice... Życie Lily Quinn odmieni się radykalnie, bo zagadkowy los przyniesie jej chorobę, ale też fortunę, stratę i wielką miłość...

Jedenaście godzin

Didi Wood mieszka w Dallas, jest szczęśliwą mężatką, ma dwie urocze córeczki i właśnie spodziewa się trzeciego dziecka. Pewnego dnia jedzie po zakupy do centrum handlowego, a potem wybiera się z mężem na lunch. Gdy nie zjawia się w restauracji o umówionej porze, zaniepokojony Richard Wood zawiadamia policję. Kolejne ślady wskazują, że Didi została porwana. Do akcji wkracza FBI. Tymczasem w ciągu nadchodzących jedenastu godzin Didi Wood zmuszona jest zmierzyć się z koszmarnym przeznaczeniem, wielokrotnie docierając do granic ludzkiej wytrzymałości.

----------------------------------------------------------------
Otwieramy!
złoty program partnerski
escpartners

Nie zezwalam na zmianę linków!
---

ciekawy świat NOWOŚCI ZE ŚWIATA LITERATURY, ZDROWIA, DOMU I OGRODU, JĘZYKÓW OBCYCH ORAZ INNE CIEKAWE INFORMACJE. Nie zgadzam się na zmiany linków


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zabójczo śmieszne kryminały Joanny Chmielewskiej

Autorem artykułu jest Piotr Łeszyk



Wydaje się, jakby czas nie imał się tej pani wcale, a jeśli już się ima, to tylko dodaje jej skrzydeł, jadu i pomysłów...

Bez wątpienia jedna z najbardziej płodnych współczesnych polskich pisarek. I nie ma tu nic do rzeczy gatunek literacki, jaki z lubością uprawia. Każde kolejne wydawnictwo szybko trafia na listę bestsellerów i pozostaje na niej wystarczająco długo. Wydaje się, jakby czas nie imał się tej pani wcale, a jeśli już się ima, to tylko dodaje jej skrzydeł, jadu i pomysłów.

Literatura tej pisarki spełnia jedno z podstawowych kryteriów literatury lat PRL-u, które także dzisiaj, w XXI wieku nadal jest dość popularne. A mianowicie – bawiąc uczy, ucząc bawi. To ostatnie może nie w dosłownym sensie, jednak faktem jest, ilu ciekawych rzeczy o historii, społeczeństwie i kulturze, nie tylko narodu polskiego, można się z tych książeczek dowiedzieć.

Joanna Chmielewska, bo o niej od samego początku mowa, swoje pseudokryminały, kryminały w przymrużeniem oka, czy, jak kto woli, komedie kryminalne tworzy już od ponad 40 lat. Całość księgozbioru mogłaby zająć niejedną biblioteczną półkę i to w różnych działach – chociaż w sensie ogólnym należy przecież do jednego gatunku literackiego – tak różnorodne podejście do tematu prezentuje autorka.

Osobiście dzielę twórczość Chmielewskiej na trzy grupy. Dla dzieci, dla podlotków i dla dorosłych. Przy czym grupy docelowe w wielu przypadkach mogą się z dużym powodzeniem przemieszać i każdy znajdzie coś dla siebie. Wśród książek dla dzieci królują oczywiście te traktujące o przygodach rodzeństwa Chabrowiczów - Janeczki i Pawełka. Temat niestety wiele lat temu został przez autorkę zarzucony, co zapewne można wytłumaczyć faktem nieuniknionego dorastania rodzeństwa. Świat przedstawiony w książkach za każdym razem odzwierciedla świat rzeczywisty, stąd też współczesna młodzież może mieć problem z utożsamieniem się z parą głównych bohaterów (dzieci zbierają znaczki, nie przeklinają, nie korzystają z telefonów komórkowych; Janeczka nie wie, co to błyszczyk do ust, a Pawełek od grania w World of Warcraft preferuje zabawę z psem). Również świat przedstawiony mógłby być dla współczesnych dzieciaków nieco szokujący: milicyjne radiowozy, wczasy w ośrodkach pracowniczych (Bałtyk albo Mazury) i cały ten sztafaż peerelowskiej czy świeżo popeerelowskiej rzeczywistości z kolejkami, burczącymi urzędniczkami czy fiatami 125p jest dzisiaj równie nierealny, co średniowieczne turnieje rycerskie czy potop szwedzki. Także z odnalezieniem książek na księgarskich półkach współczesna młodzież mogłaby mieć problem. Tak jak wiele tytułów jest wznawianych, tak bardzo szeroko omija się ponowną reedycję przygód Janeczki i Pawełka. Fakt ten dziwi tym bardziej, że jeśli się nie mylę, sama pani autorka jest współwłaścicielką jedynego wydawnictwa posiadającego prawa autorskie do jej książek, mogłaby więc w ramach umoralniania współczesnej młodzieży cykl traktujący o rodzeństwie Chabrowiczów spróbować wznowić.

Drugim jakby subgatunkiem twórczości pani Joanny jest skromna niestety w swych rozmiarach seria książek traktujących o przygodach dwóch klasowych przyjaciółek - Tereski i Okrętki. A także o perypetiach ich rodzin, bliższych i dalszych, znajomych, sąsiadów. Książki o tych przezabawnych, inteligentnych młodych damach niestety mamy tylko trzy, przy czym "Ślepe szczęście" ostatnia z nich, podzielona jest na trzy różne przygody, które to części początkowo wydane zostały oddzielenie. Aktualnie jednak figurują w wydawnictwie w całości, razem więc mamy trzy książki: "Zwyczajne życie", "Większy kawałek świata" i "Ślepe szczęście". W wypadku tej serii wyraźnie widać, że autorka miała wizję i starała się ją konsekwentnie zrealizować. Co więcej jasno dała do zrozumienia na końcu trzeciej części, że jest to koniec właśnie, pozwalając swoim bohaterkom żyć własnym dorosłym życiem. Te same postaci przewijające się przez wszystkie tomy, oprócz oczywiście głównych bohaterek, sprawiają, że kończąc jedną książkę ma się ochotę sięgnąć od razu po następną. Opowiedziane ze swadą przygody mniej lub bardziej realistyczne bawią do łez czytelnika i sprawiają, że darzy on bohaterów prawdziwą sympatią. I tak jak w przypadku poprzedniej podgrupy, mimo iż wydaje się, że książki mają konkretnego projektowanego odbiorcę – każdy, kto po nie sięgnie, a kocha przygodę, dowcip, ciekawe charaktery - nie zawiedzie się.

Trzecią grupą, którą wyróżniam w twórczości Chmielewskiej są kryminały. Myślę, że nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że pani Joanna stworzyła nową jakość kryminału. To nie są "twarde" kryminały w stylu Agathy Christie (chociaż pani Joanna bywa nazywana „polską Agathą Christie”) ani też mroczne historie w stylu chociażby Marka Krajewskiego. Są to raczej lekkie opowieści, których celem przede wszystkim jest zabawić czytelnika.

Trudno jest pisać o kryminałach Chmielewskiej jako całości. Są one bowiem pod różnymi auspicjami pisane. Różnią się chociażby bohaterami. Od najbardziej komicznych (Lesio i jego ekipa) po przewrotne alter ego samej autorki. To też jest swoistą cechą tych książek - czytelnik gubi się w fikcji literackiej, przyjmuje ją jako realistyczną. Dzieje się tak dzięki pierwszoosobowej narracji, wątkach biograficznych wspólnych autorce i bohaterce (np. zawód) a także stałych postaciach drugoplanowych. Mamy więc najbliższą przyjaciółkę bohaterki Joanny czyli Alicję. Mnóstwo bliższych i dalszych przyjaciółek i znajomych, ot chociażby Martusię z Krakowa, plenipotenta pana Tadeusza, policjanta (stopnia nie pomnę) Bieżana itd. itp. Co jest siłą Chmielewskiej to właśnie owa główna bohaterka. Wydawałoby się, że z czasem będzie się coraz trudniej z nią czytelnikowi identyfikować, że nagle staną się to kryminały dla starszych pań - nic bardziej błędnego. Zmienia się bowiem jedynie jej wiek, ale jej charakter pozostaje równie zwariowany jak był wcześniej. Ten sam upór, cięty język, ironia i złośliwość... muszę przyznać, że aż sama się gubię w tym, gdzie kończy się autor a zaczyna postać fikcyjna, mimo, że doskonale znam żelazne zasady, jakimi rządzi się świat przedstawiony i fikcja literacka.

Gdybyśmy zapytali wielbicieli talentu pani Joanny o ulubioną książkę jej autorstwa, dostalibyśmy tyle odpowiedzi, ilu byłoby respondentów. Prawie każdy bowiem w tej literaturze znajduje coś dla siebie, każdy może utożsamić się z inną postacią, inną historią, a tym samym inną książką. Pewnie można by zrobić jakiś ranking ulubionych książek odbiorców, ale tak na prawdę – po co? Najlepsze w tej literaturze jest właśnie to, że jest tak różnorodna i każdy czytelnik może w niej znaleźć coś, co spodoba się tylko jemu. Dla mnie, i wierzę, że nie tylko dla mnie, Joanna Chmielewska jest pierwszorzędną autorką literatury drugorzędnej. Czy może raczej tej lżejszego formatu. Najlepsza w swojej klasie. I mam nadzieję, że jeszcze przez kilka najbliższych lat ucieszy nas wszystkich swoim talentem.

Autor: Ania
---

Tekst pochodzi ze strony www.akademiec.pl. Sprawdź nas!


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 15 marca 2011

Recenzja książki Olivii Goldsmith "Niedobry chłopiec"

Autorem artykułu jest Servisant



Ostatnio złapałem w rękę książkę o takim tytule. Zacząłem ją czytać głównie dlatego, by zobaczyć jak wygląda romans napisany dla kobiet. Po przeczytaniu jej zdziwiłem się, ponieważ to jest dobry poradnik o tym, jak należy się ubierać, jak należy się zachowywać i czego należy nie mówić, by podobać się kobietom.

Wszytko to ukryte zostało w romantycznie kończącej się historii. Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś innego - zmysłowych opisów otoczenia i bohaterów oraz rozbudowanego opisu ich przeżyć. W tej książce autorka ograniczyła je do minimum, skupiając się na fabule.

Jednym z bohatetów jest John - z zawodu informatyk, który całym sercem oddawał się pracy, zaniedbując swoje prywatne życie, w tym relacje z kobietami. Pewnego dnia, po nieudanych randkach w weekend, jego przyjaciółka, Tracy, zaczęła dawać mu lekcje jak ma zmienić się z "niegrzecznego chłopca". Pokazała jak ma się ubierać, jak ma mówić, co ma robić, by nauczył się uwodzić kobiety. Ksiązka została wydana kilka lat przed książką "Gra" Neilla Straussa. Wartość merytoryczna rad jakich udziela Tracy Jonowi, wprawiła mnie w zdumienie. Mógłbym napisać, że ta książka była niedocenionym poradnikiem uwodzenia prosto od kobiety. Rady, które zostały zawarte w książce:

-jest mowa o "błyskotece" - wyróżnianie się jakimś gadżetem, którego najlepiej nie ma żaden inny facet,

-facet ma być niedostępny na każde skinienie kobiety,

-facet ma być nieprzewidywalny,

-kobieta ma otrzymywać niepełne odpowiedzi do jej pytań, po to by utrzymywała ciekawość, "kim jest ten facet?",

-kobiety mają słabość do drani - "złych chłopców" - ponieważ myślą, że są przy nim na tyle wyjątkowe, że mogą go zmienić w lepszego człowieka,

-kobiety nie czują pociągu seksualnego do miłych facetów,

-być atrakcyjnym mężczyzną można się nauczyć,

-faceci jeżdżacy motocyklem są bardziej pociągający dla kobiet, niż jeżdżący rowerem,

-szczerość to podstawa. Kłamstwo ma krótkie nogi, szczególnie w relacji z kobietami,

-najlepiej nigdy nie przepraszaj kobiet, wyjątkiem jest sytuacja, w której Ty zawaliłeś

-kobiety zwracają uwagę na to, jak odnosisz się do matki,

-zazdrość pomiędzy kobietami o faceta, niszczy przyjaźń pomiędzy kobietami,

-jeżeli kobieta nigdy nie poruszała tematów seksualnych z mężczyzną, nie będzie czuła się komfortowo, kiedy rozmowa przejdzie na tematykę seksualną -jeżeli kobiecie powierzysz jakiś sekret, mówiąc, że powiedziałeś ten sekret tylko jej, ona będzie się czuła wyjątkowa.

 

Moim zdaniem książka jest ciekawa. Zachęcam do lektury.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Miłość w Afryce

Autorem artykułu jest SuperJA



Kiedy Christina po raz pierwszy przyleciała do Kenii, zakochała się w Afryce. Nie wiedziała, że za kilka lat zakocha się także w wojowniku jednego z plemion i zostanie tam na stałe...

Kiedy Christina po raz pierwszy przyleciała do Kenii, zakochała się w Afryce. Nie wiedziała, że za kilka lat zakocha się także w wojowniku jednego z plemion i zostanie tam na stałe. Brzmi jak fabuła książki? I tak i nie. Jest to bowiem prawdziwa historia życia Christiny Hachfeld-Tapukai, którą postanowiła spisać w swojej książce „Miłość lwicy”.

Christina jest niemiecką pisarką, która po nagłej śmierci męża, oddała się swojej pasji, jaką od dawna było wszystko związane z Afryką.  „Moja tęsknota za podróżami do Afryki przybrała egzotyczną postać i pozwoliła mi znaleźć odpowiedź na pytanie, jaka jestem. Przerodziła się w historię wielkiej miłości, intrygującą i daleką od powszedniości. Rozpoczęła się pod koniec lat osiemdziesiątych i trwa do dzisiaj” – pisze. Warto poznać tę historię i dać się wciągnąć w afrykański rytm życia, w którym czas płynie inaczej.

 

Miłość w Afryce

Fascynacja Kenią

W pierwszą podróż do Afryki Christina wybrała się ze swoimi synami pod koniec lat osiemdziesiątych. Na początku celem miało być Kongo, ale ostatecznie zdecydowała się na bardziej przyjazną Kenię. Tam, na jednym z folklorystycznych wieczorów w hotelu, poznała Lekaitika – wojownika plemienia Samburu.  „Zaproszona, dwa razy odwiedziłam jego rodzinną wioskę położoną romantycznie w dzikiej górskiej okolicy (…) tymczasem w czasie trzeciej wizyty Lekaitik wyznał mi, że zamierza ożenić się z kobietą z plemiona Samburu a potem także ze mną, biorąc mnie jako drugą żonę (…) czułam się bardzo dotknięta”.  Wtedy pojawił się Lpetati – wojownik z tego samego plemienia – i… zaproponował Christinie małżeństwo – „ Pozwól mi zostać twoim mężem. (…) Kocham cię od dawna – teraz już mogę ci to powiedzieć, bo nie będziesz drugą żoną Lekaitika. Chcę zostać twoim mężem. Chcę się ożenić tylko z tobą”. Christina zgodziła się.

Życie w Afryce

Po trzech miesiącach Christina ponownie przyleciała do Afryki. Lpetati zabrał ją do swojej rodzinnej wioski i wzięli ślub. Piękny ślub, z uroczystymi błogosławieństwami, tańcami; ślub, na który zeszła się cała wioska. I tak zaczęło się życie w Afryce. Christina w zasadzie musiała utrzymywać całą swoją nową rodzinę. Kupiła krowy, kozy, jedzenie. Zwłaszcza w okresie suszy brakowało wszystkiego, bo woda w Afryce jest wszystkim –bez niej krowy nie dadzą mleka, a kury znoszą mniej jajek. To, co nam wydaje się przygodą, dla nich jest ciężkim życiem, ale nie jest tragedią, bo plemię Samburu jest wyjątkowo pogodne. Raz do roku jeździ więc z Lpetatim do stolicy i tam śpiewa w zespole, a jej mąż daje popisy taneczne. Zarobione pieniądze przeznacza na utrzymanie siebie i pozostałych członków plemienia.
   
Zderzenie dwóch kultur
   
Christina została ciepło przyjęta przez rodzinę swojego męża. Ale chociaż często szła na kompromis z Lpetatim, nie można było uniknąć konfliktów, wynikających z różnicy kultur. Kobiety w plemionach afrykańskich poddawane są obrzezaniu, istnieje także poligamia. Żona służy mężowi, prowadzi jego dom i opiekuje się nim. Kobiety pracują znacznie ciężej – wiele prac, jak budowa domu (właściwie lepianki), przypada kobiecie i mężczyzna nie może ingerować w jej obowiązki. Jednak to mężczyźni przewodzą życiu wspólnoty, chronią kobiety i są gotowi bronić swojego plemienia do ostatniej krwi.

Fascynujące są więzi, które łączą małżeństwa – „Związek członków plemienia Samburu opierał się na wzajemnym szacunku i funkcjonowało to całkiem nieźle. (…) Dla młodych dziewcząt tak wykalkulowany związek był jak podjęcie pracy. (…) Przez małżeństwo uzyskiwały formalne prawo do schronienia i utrzymania. Tak, czy inaczej, zamężna kobieta cieszyła się szacunkiem (…) z tego właśnie powodu nawet te pary, którym się nie układało – co raczej zdarzało się rzadko – trwały w małżeństwie. (…) W ciągu wszystkich tych lat nie słyszałam ani jednej kłótni między małżonkami, ani jednej niemiłej uwagi jednego z partnerów na temat drugiego.”

Życie w Afryce jest ciężkie i zarazem fascynujące. Blisko natury, dzikich zwierząt, we wspólnocie, która daje poczucie bezpieczeństwa i oparcie. Tam, gdzie czas płynie wolniej, spokojniej. Ludzie są pogodni, szczęśliwi, żyją w zgodzie z samym sobą. Może to sprawia, że Afryka chociaż z pozoru dzika i niedostępna, fascynuje rzesze wykształconych Europejczyków, którzy dopiero na Czarnym Lądzie zdają sobie sprawę, czego im brakowało w dotychczasowym życiu.

Weronika Surówka

---

fot. photoxpress 

 

www.superja.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sen o Italii - recenzja książki Doroty Sobolewskiej-Bieleckiej

Autorem artykułu jest Aleksander Sowa



Zanim zacznę muszę jasno wyjaśnić, że trudno mi patrzeć na książkę tylko z punktu widzenia czytelnika, ale to chyba zrozumiałe. Dlatego będę pisać co czuję, a że lepszy ze mnie czytelnik niż pisarz, to tej drugiej naturze należy ufać bardziej. 

 

A krytyk ze mnie już zupełnie żaden, więc ewentualną krytykę trzeba brać z przymrużeniem oka.

Otóż przeczytałem i...

I mam mieszane uczucia. Pierwsze co mi się rzuciło to okładka: jest dość atrakcyjna (choć to kwestia gustu rzecz jasna)  ale muszę przyczepić się do czcionki. Według mnie jest to nieodpowiedni wybór. Taka czcionka jest nieczytelna.  Nie rozumiem też użycia czcionki innej niż Times New Roman, w tekście, co nie znaczy, że ta którą użyto jest zła.

Sprawa zasadnicza to jednak tekst i fabuła.  Otóż sądziłem, że jest to powieść, tymczasem powieść to nie jest. W moim odczuciu są to wspomnienia pomieszane z reportażem. Zatem naturalna konsekwencją wydaje się narracja pierwszoosobowa. Niestety to bardzo trudna forma, co widać – miejscami bowiem czyta się ciężko. Dodatkowym utrudnieniem dla mnie są liczne wtrącenia obcojęzyczne – konkretnie z języka włoskiego. Dla kogoś kto jest zafascynowany językiem włoskim, będzie to dodatkowy atut ale dla mnie to minus. Tak robili też wielcy np. Hemingway z hiszpańskim, i też mnie drażniło, kiedy pewnych sformułowań po prostu nie rozumiałem i musiałem się domyślać.  Uważam, że w wtrącenia z włoskiego powinny być tłumaczone w stopce jako przypis, jeśli są już konieczne (nie są i nie tyle!).   Na koniec przepisy kuchni włoskiej. Nie rozumiem – do czego są one potrzebne? Komu? Książka ze wspomnieniami, reportaż – w porządku. Ale przepisy jak w książce kucharskiej – nie zgadzam się, tym bardziej, że przewodnik kulinarny to nie jest.

To tyle mojego pastwienia się.

Trzeba bowiem jasno powiedzieć sobie, że to wiele z tego co napisałem wcześniej może być dla kogoś innego zaletą. Podkreślam, że dla osób zafascynowanych Włochami, kulturą i językiem tego kraju a także realiami życia emigrantów z Polski, czy też pracowników sezonowych może to być bardzo wartościowa pozycja.  Pewne potknięcia warsztatowe z pewnością będzie rekompensował fakt, że spojrzenie autorski nie jest zmanierowane warsztatem pisarskim a bliżej mu do stylu dziennikarskiego i pewnie dzięki temu, można miejsca i wydarzenia o których autorka pisze odbierać lepiej, bliżej, pełniej.

Podsumowując: książka ta to interesujący reportaż na wyżej wspomniane tematy i każdemu, kto jest zainteresowany prawdą o realiach życia we Włoszech z określonego punktu widzenia z pewnością taka lektura się przyda. Co więcej – dla takich czytelników będzie to bardzo interesująca, a miejscami nawet możliwe że szokująca książka. I tym wszystkim spokojnie ją polecam.

 

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl